(Tylko dla osób, które chcą zrobić łazienkę bez oszukiwania ich przez wykonawców)

7 brudnych sekretów ekip remontowych, które mogą kosztować Cię
8 000–15 000 zł…
i prosty system, dzięki któremu nie wpadniesz w żadną z tych pułapek

Jak to możliwe, że ludzie robią łazienkę pierwszy raz w życiu, a i tak unikają błędów, poprawek i przepłacania?
Jak działają ci, którzy wiedzą dokładnie, co wpisać do umowy, jak policzyć budżet i jak sprawdzić ekipę… zanim pojawi się u Ciebie problem?

Za chwilę odkryjesz system, który daje Ci przewagę już na starcie – dzięki niemu to Ty masz kontrolę, a nie wykonawca.

Drogi Przyjacielu,

Nie obchodzi mnie, co myślisz o ekipach remontowych.

Serio.

Możesz uważać ich za fachowców, złote rączki, cwaniaków albo artystów od płytek – to bez znaczenia.

Bo w jednej rzeczy są naprawdę dobrzy:

Ukrywaniu braków… w papierach.

Większość ludzi podpisuje z ekipą „umowę”, którą można wyrzucić do kosza.
Ja sam poszedłem z taką do rzecznika – spojrzał, parsknął śmiechem i powiedział:

„Z tym nie wygra pan NIC. To nie jest umowa, tylko kartka z życzeniami.”

I tak właśnie zaczyna się najdroższa część remontu:

✅️ dopłaty za „dodatkowe prace”,
✅️ spory o to, co było ustalone, a co nie,
✅️ terminy, które się rozjeżdżają,
✅️ i teksty typu: „jeśli się nie podoba, to możemy skończyć”.

A ludzie płacą.
Bo nie mają czym się bronić.

A teraz najlepsza część:
Ty możesz uniknąć wszystkich tych pułapek, zanim ekipa wbije pierwszy gwóźdź.

Po prostu – znając, co naprawdę dzieje się „za kulisami” remontów.

To nie są teorie.
To nie są porady z blogów pisanych przez copywriterów, którzy nigdy nie widzieli rozbebeszonej łazienki.

 

To jest brudna prawda o remontach, której nie usłyszysz w salonie łazienek.

Spędziłem miesiące na budowach, w hurtowniach, przy ekipach i u ludzi, którym remont rozjechał się o kilkanaście tysięcy.

Rozmawiałem z fachowcami, którzy poprawiali po innych fachowcach.
Z rodzinami, które musiały skuwać całą łazienkę przez źle zrobione spadki.
Z wykonawcami, którzy w życiu nie widzieli porządnej umowy.
Z ludźmi, których dopłaty zjadły oszczędności życia.

I powiem Ci jedno:

Jak inni chodzą w weekendy do Ikei po świeczki i klopsiki…

…tak ja chodziłem oglądać łazienki w trakcie demolki.

Widziałem to, czego salony łazienek nigdy Ci nie pokażą:
krzywe instalacje, źle policzone budżety, fuszerki zaklejone silikonem

 

Klientów, którzy byli przekonani, że „wszystko jest w porządku”.

Rozebrałem cały proces remontowy na czynniki pierwsze.

I co odkryłem?

7 piekielnie powtarzalnych błędów, które robi prawie każdy – niezależnie od tego, czy robi łazienkę za 15 000 czy za 60 000 zł.

Błędów, które powstają zanim wykonawca przyjedzie z poziomicą o ile ją ma…

✅️ w projekcie,
✅️ w wymiarach,
✅️ w hydraulice,
✅️ w elektryce,
✅️ w zakresie prac,
✅️ w umowie,
✅️ w budżecie.

I teraz najważniejsze:

Wystarczy, że znasz choć jeden z tych elementów…

I bum:

✅️ przestajesz przepłacać,
✅️  widzisz ukryte koszty, zanim ktoś je dopisze,
✅️  nie dajesz się zaskoczyć „dodatkowymi pracami”,
✅️  masz budżet pod kontrolą, a nie pod dyktando wykonawcy.

To jest różnica między remonciarzem amatoram
a kimś, kto wchodzi w remont jak profesjonalista, nawet jeśli robi to pierwszy raz w życiu.

Dam ci przykład:

 #1: Autorytet

Pamiętam, jak pierwszy raz poszedłem z moją umową do rzecznika ochrony konsumenta.
Byłem przekonany, że mam wszystko „ogarnięte”.

Rzecznik spojrzał na papier, przewrócił stronę…
i zaśmiał się. 

Serio! Jak na dobrym stand-upie

„Z tym nie wygra pan nic.
To nie jest umowa, tylko kartka z życzeniami.”

Chwila ciszy.

Zbladłem…

A potem uderzyła mnie prawda:

Jeśli ktoś potrafi opisać Twój problem lepiej niż Ty sam z miejsca staje się autorytetem.

I od tamtego dnia zacząłem patrzeć na remonty inaczej.

Bo większość ludzi nie jest świadoma tego, co naprawdę ich czeka.
Myślą, że największe decyzje to:

„Jakie płytki?”
„Jaki kolor?”
„Jaka kabina?”

A tymczasem prawdziwe problemy zaczynają się znacznie wcześniej.

I co gorsze – nikt im tego nie mówi.

Przez lata widziałem wszystko.

Każdą fuszerkę.
Każdy błąd, który kosztował kogoś kilka tysięcy.
Każde „to będzie ekstra”, które dopisywano już po rozpoczęciu prac.
Każdy budżet, który rozpadał się na kawałki, bo nikt go nie liczył realnie.
Każde „ustalimy na miejscu”, które później zamieniało się w tygodnie nerwów.

A wiesz, co w tym wszystkim jest najgorsze?

To nie było nic wyjątkowego.
To było… NORMALNE.

Tak wygląda 80% remontów łazienek w Polsce.

Więc zacząłem rozkładać wszystko na części pierwsze.

Analizować każdy etap:
projekt, wymiary, hydraulikę, elektrykę, budżet, umowę, odbiór.

I wtedy zrozumiałem jedną brutalną rzecz:

Remont łazienki nie jest trudny.
Trudne są błędy, które ludzie popełniają zanim remont się zacznie.

Dlatego wyłapałem najczęściej powtarzające się schematy.

Te, które rozwalają remonty od środka.
Te, które kosztują najwięcej.
Te, o których NIKT nie mówi, bo nie są „instagramowe”.

I stworzyłem coś, czego wcześniej nie było:

Praktyczny zestaw narzędzi, które masz mieć ZANIM ekipa wejdzie do łazienki

Tak, żebyś:

✅️ wyprzedzał problemy o kilka kroków,
✅️ wiedział, co sprawdzić i kiedy,
✅️ nie przepłacał za niepotrzebne prace,
✅️ miał realną kontrolę,
✅️ i nie dawał się robić w balona.

Prosto.
Konkret.
Zero teorii

Możesz lubić remonty.
Możesz ich nienawidzić.
Możesz mieć traumę po ostatniej ekipie.

To nic nie zmienia.

Bo tu nie chodzi o gust, cierpliwość ani „oko do wnętrz”.

Chodzi o to, żebyś nie dał się zrobić na ukrytych kosztach i fuszerce.

I właśnie do tego są te narzędzia.

Proste.
Konkretne.
Potężne.

Wycinają błędy.
Omijają chaos.
Uderzają dokładnie tam, gdzie ludzie tracą najwięcej pieniędzy.

Z nimi przestajesz być „kolejnym klientem”.

Zaczynasz być JEDYNĄ osobą na budowie, która naprawdę wie, co się dzieje.

I najlepsze?

Nie musisz analizować projektów, instalacji ani wycen.
Ja to zrobiłem za Ciebie.

Spisałem wszystko za Ciebie.

Rozłożyłem każdy etap remontu na czynniki pierwsze.

I wpakowałem to do gotowego systemu.

Wystarczy, że weźmiesz te materiały…

Wprowadzisz kilka zmian w planie swojej łazienki…

I patrzysz:

Brak dopłat.
Zero ukrytych kosztów.
Budżet trzyma się w ryzach.
Remont idzie bez niespodzianek.

Brzmi dobrze?

To dopiero początek.

Czy to naprawdę działa

Słuszne pytanie.

I wiesz co?
Masz pełne prawo być sceptyczny.

Bo dziś każdy coś „obiecuje”.
Każdy ma „super poradnik”.
Każdy ma „swój sposób na idealną łazienkę”.

Dlatego powiem Ci prawdę, której większość „ekspertów” od remontów się boi:

Nie przekonasz każdego.
Nawet jak będziesz tłumaczyć krok po kroku.
Nawet jak dasz najlepsze materiały i najlepsze narzędzia.

Zawsze będą ludzie, którzy:

✅️ zrobią remont „na czuja”,
✅️ podpiszą byle jaką umowę,
✅️ uwierzą ekipie „na słowo”,
✅️ a potem będą zdziwieni, że wszystko kosztuje dwa razy tyle.

I bardzo dobrze.

Bo remonty to nie magia.
To STATYSTYKA.

Zawsze będzie grupa ludzi, którzy popełnią błędy.
Zawsze będzie grupa ludzi, którzy przepłacą.

Ale też zawsze są tacy, którzy chcą zrobić to dobrze
…tylko nikt dotąd nie powiedział im, JAK.

I właśnie tutaj wchodzą konkretne narzędzia.

Uderzasz w źródło problemu.
Trafiasz.
Unikasz błędów.

Teraz wyobraź sobie taką sytuację:

Masz zaplanowany budżet.
Powiedzmy 25 000 zł.

W normalnym scenariuszu – bez kontroli, bez planu, bez umowy – kończysz na 35-40 tysiącach.
Typowe. Dzieje się codziennie.

Teraz robisz kilka drobnych zmian:

✅️ poprawiasz zakres prac,
✅️ doprecyzowujesz umowę,
✅️ liczysz budżet realnie,
✅️ sprawdzasz instalacje przed kafelkami.

I bum:

Żadnych dopłat.
Zero niespodzianek.
Budżet się trzyma.
Robota idzie bez dramatów.

To są konkretne pieniądze.
Nie teoria.

Dlatego właśnie stworzyłem ten zestaw narzędzi.

Bez lania wody.
Bez dekoracji.
Bez „stylu instagrama”.

Tylko brutalnie skuteczne mechanizmy, które możesz wdrożyć od razu – zanim wykonawca wejdzie do łazienki.

Wiesz, dlaczego tak łatwo było mi rozłożyć remonty łazienek na czynniki pierwsze?

Bo widziałem dziesiątki tego samego scenariusza:

✅️ ludzie przepłacający za „dodatkowe prace”,
✅️ wykonawcy dopisujący koszty na końcu,
✅️ instalacje zrobione źle,
✅️ spadki do poprawy,
✅️ umowy, które nic nie znaczą,
✅️ projekty, które nie przewidziały tego, co naprawdę ważne.

Przerobiłem to tyle razy, że widzę schematy zanim się pojawią.

I wiesz co jest w tym wszystkim najdziwniejsze?

Te problemy są tak przewidywalne, że aż absurdalne.
A jednocześnie… większość ludzi ich nie widzi.

Dlaczego?

Bo mózg działa szybciej na BODŹCE niż na LOGIKĘ.

Widzisz ładną wizualizację → mózg: „będzie pięknie”.
Słyszysz od ekipy: „będzie dobrze” → mózg: „ufam”.
Dostajesz wycenę: „szacunkową” → mózg: „pewnie się zmieścimy”.

A potem spadasz do realiów:

Niespodzianki.
Dopłaty.
Fuszerki.
Opóźnienia.

I tak działa większość rynku.

I właśnie dlatego czytasz ten tekst…
i nie możesz się oderwać.

Bo mówię dokładnie o tym, co dzieje się naprawdę.

I uderzam tam, gdzie czujesz największe ryzyko.

Używając Systemu 2.1:

Budujesz wiarygodność.
Masz kontrolę.
Ustawiasz zasady gry.
Widzisz, co ekipa chce ukryć.
Zyskujesz zaufanie… swoje i wykonawcy.

A teraz najważniejsze pytanie:

Jak zacząć?

Nie zamierzałem robić 40-godzinnego kursu o wszystkim, co może pójść źle w remoncie.
Nie masz na to czasu. Ja też nie.

Więc zrobiłem to po mojemu:

Przeżułem dziesiątki realizacji.
Rozłożyłem błędy na części pierwsze.
Wyrzuciłem to, co nie działa.
I zostawiłem czyste mięso.

Szybko. Skutecznie. Bez lania wody.

A teraz zobacz, co konkretnie dostajesz (+BONUSY):

🔧 SZTUKA PLANOWANIA REMONTU  ŁAZIENKA 2.0:

To obowiązkowa pozycja dla każdego, kto chce uniknąć kosztownych błędów, stresu i niekończących się poprawek ekipy remontowej. Dzięki sprawdzonym rozwiązaniom oszczędzisz czas i pieniądze, zamieniając chaos w precyzyjny proces. 

🔧 BONUS #1:

Nawet najmniejszy metraż może stać się luksusowym salonem kąpielowym, jeśli znasz odpowiednie triki. SZTUKA POWIĘKSZENIA ŁAZIENKI to Twój osobisty przewodnik po świecie sprytnych rozwiązań, które oszukają oko i maksymalnie wykorzystają każdy centymetr kwadratowy.

🔧 BONUS #2:

Kalkulator, który pokazuje realny budżet – zanim wydasz pierwszą złotówkę.
Masz mały budżet?
Świetnie.
Ta rzecz uratuje Cię przed dopłatami i kosztami „z kosmosu”.

🔧 BONUS #3:

Szablon umowy, który ustawia wykonawcę do pionu.
Chcesz mieć remont na czas i bez dopłat?
To jest absolutny fundament.

🔧 BONUS #4:

To absolutny niezbędnik, który daje Ci przewagę nad nieuczciwymi wykonawcami i rozwiewa najczęstsze wątpliwości techniczne. Z tym przewodnikiem w ręku przestajesz zgadywać, a zaczynasz wymagać, mając pewność, że Twój remont przebiega zgodnie ze sztuką.
Pokażę Ci, jak kupić taniej i lepiej – to czyste ZŁO (używaj etycznie).

🔧 BONUS #5:

Formuła jednego zdania, które blokuje dopłaty.
Ludzie patrzą na ofertę i… znikają.
Ekipy patrzą na projekt i… wymyślają dopłaty.
To jedno zdanie ucina temat.

To wszystko jest skondensowane. Bez lania wody.

Zaczniesz czytać i już po kilku minutach zobaczysz,
gdzie ludzie tracą pieniądze – i jak łatwo ich błędów uniknąć.

Wszystko fajnie, ale ile to jest warte?

 To złe pytanie.

Właściwe pytanie brzmi:

Ile możesz na tym oszczędzić?

Wyobraź to sobie:

✅️ Robisz łazienkę i od początku masz kontrolę.
✅️ Wykonawca nie ma jak Cię „zaskoczyć” dopłatami.
✅️ Budżet się trzyma.
✅️ A Ty kończysz remont BEZ tych wszystkich horrorów, które przeżywają inni.

Ile warte byłoby dla Ciebie takie poczucie bezpieczeństwa?

Tysiąc?
Pięć tysięcy?
A może więcej?

Bo jeśli choć jedno narzędzie z tego zestawu uchroni Cię przed JEDNĄ dopłatą,
to mówimy o 300, 600, a czasem 1500 zł… za jeden błąd.

Jedną poprawką.
Jednym niedopatrzeniem.
Jednym „to będzie ekstra”.

A Ty dostajesz narzędzia, które blokują nie jedną,
ale większość najdroższych wtop.

I to działa cały czas.

Za każdym razem, gdy coś planujesz.
Za każdym razem, gdy rozmawiasz z ekipą.
Za każdym razem, gdy podpisujesz umowę.

Dlatego większość ludzi ceniłaby taki zestaw na co najmniej 199 zł.
Ba – wielu sprzedawałoby to za 499 zł jako pakiet premium.

Ale nie tym razem.

Dostajesz wszystko:

✅️ Planery
✅️ Kalkulator budżetu
✅️ Check-listy
✅️ Szablon umowy
✅️ Analizę błędów
✅️ Gotowy system działania

…za jedyne 29,99 zł.

Tak, mniej niż pizza.
Mniej niż dwie kawy.
A może oszczędzić Ci kilka tysięcy na błędach, których nawet nie byłbyś świadomy.

CENA DNIA 344 zł 29,99 zł

Masz więc dwie opcje:

🔴 Opcja #1

Zamknąć tę stronę i dalej ryzykować:
❌ dopłaty,
❌ fuszerki,
❌ problemy przy odbiorze,
❌ i budżet, który rozjeżdża się o kilka tysięcy.

🟢 Opcja #2

Zaryzykować 29,99 zł (które i tak Ci oddam, jeśli system Ci nie pomoże)…i dać sobie 30 dni na przetestowanie czegoś, co może uratować Twój remont przed katastrofą.

Bo jak ma się koszt 29,99 zł do 15 000 dopłaty podczas remontu?

Jak mogę kupić i jak dostanę dostęp?

Możesz zapłacić przez:

Imoje

BLIK

PayPal

Wszystkie transakcje przechodzą przez iMoje lub PayPal czyli najbezpieczniejsze systemy płatności Banku ING w Polsce i na świecie. Twoje dane są w pełni szyfrowane.

Co się stanie po płatności?

W ciągu kilku minut otrzymasz mail z dostępem

System i wszystkie bonusy są gotowe do pobrania

Możesz zacząć działać jeszcze dziś

Jestem gotowy poświęcić kilka minut, aby:

✅️ zabezpieczyć swój budżet
✅️ uniknąć dopłat
✅️ przejąć kontrolę nad remontem
✅️ nie popełnić ani jednego błędu

Wiem, że nic nie ryzykuję, bo chroni mnie 30-dniowa gwarancja satysfakcji.

Albo jestem zadowolony i oszczędzam pieniądze, albo dostaję pełen zwrot.

Dodatkowo otrzymuję bonusy o łącznej wartości 136 zł:

BONUS #1: Wzór umowy – 29 zł
BONUS #2: Kalkulator budżetu – 39 zł
BONUS #3: Scenariusz remontowy – 29 zł
BONUS #4: Planner wizualizacji – 39 zł